Strona numer 2
- Czy mama aby nie przesadza z kolorem? - Róż Bahama, a co? Krysiu, gdy się ma prawie dziewięćdziesiąt lat, to już naprawdę wszystko wolno. Poza tym taki ładny dzień, otworzyłam okno i po raz pierwszy poczułam to rześkie, wiosenne powietrze! - Rześkie?! Akurat! Mama ma szczęście, że smog jej trupem nie położył. A właśnie, Wielkanoc za pasem, więc chyba trzeba rozebrać choinkę?
Matka nie może nie kochać swojego dziecka, uwierz mi na słowo. Tylko czasem życie tak się gmatwa, że nie potrafi tego okazać.
...Był to ten sam stół, przy którym Krystyna celebrowała swoje proszone obiady, przy którym Józefowa szyła sukienki dla Wandy i Joasi, przy którym Iwo kreślił swoje pierwsze mistyczne przemyślenia i wreszcie przy którym Karol pisał artykuły do podziemnej gazetki. - A ja na tym stole straciłam dziewictwo - oświadczyła bezpruderyjnie Ida, czym wprawiła matkę w lekkie zakłopotanie....
(...) czy naprawdę potrafi kochać ktoś, kto wiecznie musi udowadniać, że wolno mu oddychać? Cały wysiłek idzie w walkę o prawo do własnego istnienia - na pracę nad miłością zaczyna brakować już miejsca.
- Przysięgam, że chciałbym być w pani formie, mając dziewięćdziesiąt lat. - [Adam] - Recepta na to jest prosta, drogi panie. Trzeba się lubić bawić - to raz. Trzeba się ruszać - to dwa. Trzeba bardzo kochać - trzy. No i najważniejsze. Angażować się w życie rodziny.
Zdaniem Ignacego uśmiech obierał ludzkie twarze z trosk, rozczarowań, masek - jak nóż obiera cebulę z łupin. Dlatego zawsze starał się wywołać uśmiech na twarzach klientów. Żeby zobaczyć, jacy są naprawdę.
- Do kitu z tymi ludźmi - mruknęła niezadowolona Żaneta. - Kura się stara, skacze, a oni nawet odrobiny uwagi nie poświęcą....
(...) im czuła się smutniejsza - tym radośniej się bawiła.