Proszę w mojej obecności nie mówić o Belzebubie i siewcy zła, bo wyjdę, po prostu wyjdę.
Strona numer 2
Proszę w mojej obecności nie mówić o Belzebubie i siewcy zła, bo wyjdę, po prostu wyjdę.
Jak zremisujemy to jestem gotów wytrzymać trzy takie programy z Karpiniukiem.
Ależ skąd?! Przecież mój brat, Jarek, pracuje u was w „Wyborczej”!