- Isabelle!-wrzasnął, zadzierając głowę-Isabelle!
- Chole...- Clary chwyciła go za rękaw-Jesteś wampirem w samym środku Idrisu. Raczej nie powinieneś krzykiem zwracać na siebie uwagi.
- Isabelle! - zawołał ponownie-Rozpuść swoje krucze włosy!
- O Boże! - jęknęła Clary - coś było w tej krwi, którą dał ci Raphael, prawda? Zabiję go.
- On już jest martwy - zauważył Simon. (...)
- Kocham Cię Isabelle Lightwood!(...)
Coś z łopotem spadło z nieba. Dwie rzeczy: skórzane spodnie i falbaniasta koszula poety.
- Zabieraj swoje ciuchy i spadaj! - wrzasnęła Isabelle.