Pytanie, które zawsze zadajesz sobie podczas gry aktorskiej, brzmi: dokąd byś poszedł, gdyby ta scena nie przerywała ruchów postaci?
Nigdy nie narzekam na swoje życie, mimo że bardzo chciałbym mieć partnerkę. Nie żebym był spragniony towarzystwa – mam kilka bardzo dobrych przyjaciółek – ale jest tylko pewna liczba razy, kiedy kobieta chce cię zobaczyć i nigdy nie wychodzić na kolację. Znudziło mi się kłócenie się z kobietami o wspólne kolacje, więc zatrudniłem kogoś do gotowania. Jedzenie u mnie w domu jest lepsze.
Kiedy staję naprzeciwko reżysera, z którego koncepcją się nie zgadzam, albo o której po prostu nie pomyślałem, lub coś w tym stylu, jestem bardziej skłonny wybrać jego koncepcję niż swoją. Jako aktor nie chcę mieć kontroli - chcę, żeby to inni ją mieli. W przeciwnym razie moja praca, w sposób przewidywalny, stałaby się czymś nieprzyjemnym, a to nie byłoby przyjemne.