- Podglądałam go dzisiaj rano. Kiedy wszyscy spali, zlazł z bunkra i poczłapał się do osadnika suchych odpadów atmosferycznych.
- Więc to on!
- Tak! Zlizał z foli cały pył radioaktywny, który mama gromadziła od sześciu tygodni dla chorego tatusia.