O pracy, pracy! Tyś moją namiętnością i radością, dzięki tobie zdławię wszelką boleść.
Na wszystkie boleści są tylko dwa lekarstwa: czas i milczenie.
Boleść jest podobna do życia: zawsze zostawia nam jeszcze coś nieznanego.
Źli nie umierają tak łatwo; Bóg opiekuje się nimi, jakby czyniąc ich narzędziami zemsty swojej.
W moich papierach panuje zawsze wzorowy ład z tej prostej przyczyny, że ich nie mam.