(...) poczułem się jak kot z długim ogonem w pokoju pełnym bujanych foteli.
(...) poczułem się jak kot z długim ogonem w pokoju pełnym bujanych foteli.
- Lubię słuchać - zapewnił go Stu.
- Zatem jesteś jednym z wybrańców Boga.
Wydawał mi się równie ponętny jak osiemdziesięcioletni ramol umierający na raka dwunastnicy.
To prawo dżungli, stary: jeżeli wdrapiesz się na drzewo, musisz się kołysać...
Kiedy zasieje się ziarno zwątpienia, prawie zawsze puści pędy.