Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Norwegów

Zobacz listę Norwegów

Norwegowie wg. profesji

Najlepszym sposobem na radzenie sobie z przegraną jest nie przegrywać.

W mojej karierze szachowej nigdy nie byłem zmotywowany do osiągania konkretnych celów. Zawsze zależało mi na nauce, aby być lepszym za każdym razem, gdy gram. Teraz mam cel, aby być pierwszym graczem, który osiągnie 2900 punktów rankingowych w szachach. Najważniejsza jest ścieżka, która mnie tam zaprowadzi.

Żal mi graczy, którzy nie przesypiają nowy, rozmyślając nad swoimi grami.

Bardziej denerwuje mnie przegrywanie w innych grach niż szachy. Zawsze się denerwuję, kiedy przegrywam w Monopoly.

Kocham tę grę i uwielbiam rywalizować, ale nie mam obsesji na punkcie walki.

Nie jestem jakimś dziwakiem. Może i jestem bardzo dobry w szachy, ale jestem też po prostu normalnym człowiekiem.

Nie lubię myśleć w sposób zorganizowany, jestem chaotyczny i mam wyraźne skłonności do lenistwa. Mój trener to zauważył i w zasadzie pozwolił mi ćwiczyć to, na co akurat miałem ochotę. (…) Praca według rozpiski godzinowej w ogóle mnie nie bawi. Systematyczna nauka by mnie zabiła.

Nigdy nie byłem w stanie zrozumieć znaczenia czasu. Nie wierzę, że istnieje. Czułem to znowu i znowu, będąc sam na łonie natury. W takich sytuacjach czas nie istnieje. Tak jak nie istnieje przyszłość.

Z mojego doświadczenia wynika, że rzadziej spotyka się naprawdę szczęśliwą osobę wśród milionerów, niż wśród włóczęgów.

Postęp to zdolność człowieka do komplikowania prostoty.

Okoliczności zmuszają nas do tego jak działamy. Zawsze powinniśmy o tym pamiętać zanim ocenimy działania innych. Zdałem sobie z tego sprawę na początku wybuchu II Wojny Światowej.

Granice? Nigdy żadnej nie widziałem, ale słyszałem, że istnieją w umysłach niektórych ludzi.

Wysłałem zamówienie na półautomatycznego Rugera Mini 14 (5.56). To najbardziej podobna do używanej przez wojsko broń w Norwegii. We wniosku napisałem „do polowań na jelenie”. Kusiło mnie, żeby napisać prawdę: „egzekucja kulturowych marksistów i multikulturowych zdrajców” i zobaczyć ich reakcję.

Nie przepraszaj, nie tłumacz się ani nie miej wyrzutów sumienia, bo działasz w samoobronie (...) W naszych operacjach zginą niewinni ludzie, po prostu dlatego, że znajdują się w niewłaściwym miejscu i niewłaściwym czasie. Oswój się z tą ideą.

Muzułmanie, którzy nie zasymilują się w 100 proc. do 2020 roku będą deportowani, gdy dojdziemy do władzy.

Moje działania były potworne, ale wierzę, że były niezbędne.

Jeśli nie jesteś gotów albo nie jesteś w stanie zabijać kobiet z powodu rycerskości powinieneś raczej kompletnie odstąpić od zbrojnych ruchów oporu i rozważyć stworzenie zamiast tego kolejnego bloga prawicowego.

Jedyną rzeczą, która może ocalić Kościół protestancki, jest powrót do korzeni.

Gdy już zdecydujesz się uderzyć, lepiej zabić zbyt wielu niż niewystarczającą liczbę albo ryzykujesz zredukowanie pożądanego ideologicznego efektu uderzenia.

Dzisiejszy Kościół protestancki to żart. Pastorzy w dżinsach, którzy uczestniczą w marszach poparcia dla Palestyny, i kościoły wyglądające jak minimalistyczne centra handlowe. Opowiadam się za zbiorową konwersją protestantów na katolicyzm.