Prawo jest jak pajęczyna, w której małe muchy grzęzną, a osy i trzmiele przez nią przelatują.
Prawa zbyt łagodne rzadko są przestrzegane, zbyt surowe rzadko wykonywane.
Prawa są jak sieć pajęcza, w której więzną małe muchy, ale przez którą przebijają się wielkie.
Ta sama osoba nie może być powodem i sędzią w swojej sprawie.
Prawa są jakoby lekarstwa, w którego dawaniu, żaden biegły lekarz na osoby niema baczenia.
Prawo stwierdza jasno: kto przelał cudzą krew, ten płaci własną.
[akt III, scena V].
Nie istnieje coś takiego jak sąd ludu, ale jedynie sąd w imieniu ludu.
Trzeba jednak pamiętać, że kto nie ma swoich praw, tego nie dotyczą obowiązki.
- Dowiesz się też, że prawnik nie tańczy. Prawnik znajduje się w obrocie.