Strona numer 9
Kto za życia choć raz był w niebie,
Ten po śmierci nie trafi ni razu.
Gdyby śmierć była tylko zła, ludzie całkiem przestaliby umierać.
Jeżeli noc jest stanem przypominającym śmierć, to zmierzch jest codzienną agonią.
Myśl o własnej śmierci jest dobra, cierpko-słodka jak młody agrest, jak pierwsze jabłka.
Rozpadamy się z każda chwilą. Żyjąc umieramy. Tak samo oni, jak i ja.
W niewiedzy że się istnieje jest wyzwolenie od czasu i śmierci.