Podziwiam ludzi w mundurach. Nie tylko w wojskowych. Podoba mi się szacunek dla służb mundurowych w kulturze amerykańskiej. W naszej tego brakuje. Ludzie nie mają świadomości, że w takim Afganistanie polski kontyngent buduje drogi, szkoły, cywilizację, uczy tamtejszą armię, jak utrzymywać spokój. To mozolna robota wykonywana latami. I co ci żołnierze mają z tego?
Wolę Polki. Mają zasady i klasę. Amerykanki najpierw pytają, ile masz na koncie, gdzie mieszkasz i czym jeździsz. Nie liczy się dla nich, jakim jesteś człowiekiem.
To musi być bardzo szokujące dla Amerykanów, ale nie rozumiem dlaczego mają na tym punkcie takiego bzika. Nie rozumiem dlaczego nie możesz zobaczyć nagiego ciała na ekranie, ale można zobaczyć zabójstwo dziecka. To dość dziwne, oni są zbyt purytańscy, zbyt spięci.
Nie uważam, że zrobiliśmy źle odbierając im ten wspaniały kraj. Było wielu ludzi potrzebujących ziemi, a Indianie byli samolubni chcąc ją zachować dla siebie.
Najdumniejszym człowiekiem chodzącym po ziemi jest wolny amerykański obywatel.
Wolność jednostki i jej skłonność do podążania za prawdziwym przywództwem, są rdzeniem Amerykańskiej siły.
Hip-hop zrobił tak wiele dla poprawienia relacji międzyrasowych, a myślę, że nie został odpowiednio doceniony. Zmienił ogromnie Amerykę. Zamierzam powiedzieć coś odważnego: Hip-hop zrobił więcej niż jakikolwiek lider, polityk, czy ktokolwiek inny dla polepszenia relacji międzyrasowych.
Ameryka jest jak jaśniejące miasto na wzgórzu, którego światło jak latarnia prowadzi zewsząd ludzi miłujących wolność.
Podoba mi się, że w Ameryce najbogatsi konsumenci w zasadzie kupują te same rzeczy, co biedni. Siedzisz przed telewizorem i pijesz Coca Colę, i wiesz, że prezydent pije colę, Liz Taylor pije colę, i myślisz sobie, że ty też możesz pić colę.
Kupować to bardziej amerykańskie niż myśleć, a ja jestem tak amerykański jak każdy.
Facebook to najbardziej szczegółowa baza danych o ludziach, ich kontaktach towarzyskich i rodzinnych, nazwiskach, adresach, miejscu aktualnego pobytu, sposobie komunikowania się. Wszystko to znajduje się w USA i dostępne jest amerykańskim organizacjom wywiadowczym. Każdy powinien zrozumieć, że za każdym razem, gdy dodaje przyjaciół do swego profilu na Facebooku, staje się darmowym pracownikiem służb wywiadowczych USA.
Teraz wiemy, że Visa, MasterCard i PayPal są instrumentami amerykańskiej polityki zagranicznej. To coś, czego do tej pory nie wiedzieliśmy.
Ten kraj [USA] jest warty aby za niego umrzeć.
Bycie nazwanym zdrajcą przez Dicka Cheneya, jest najwyższym honorem jaki można oddać Amerykaninowi.
Wszystko co mogę teraz powiedzieć to to, że w tym momencie rząd USA nie będzie w stanie tego ukryć [PRISM] przez zamknięcie mnie w więzieniu albo zamordowanie. Prawda nadchodzi i nie może być zatrzymana.
Nie ujawniłem żadnych operacji USA dotyczących ważnych celów wojskowych. Wskazałem gdzie NSA włamała się do cywilnej infrastruktury na przykład uniwersytetów, szpitali, prywatnego biznesu, ponieważ to jest niebezpieczne.
To nie buntownicy z Wall Street są antyamerykańscy, oni chcą po prostu, by ich wysłuchano. Prawdziwymi ekstremistami są oligarchowie Ameryki, którzy próbują zdusić wszelką krytykę i dociekanie źródeł ich bogactwa.
Fakt numer jeden: Obama nie jest lewicowcem, tylko umiarkowanym konserwatystą. Fakt numer dwa: dziś zmorą amerykańskiej polityki są prawicowi radykałowie.
Rezultaty polityki interwencjonizmu są raczej smutne. Nawet powszechne przekonanie, że głównie dzięki niemu poradziliśmy sobie w USA z wielkim kryzysem lat 30., zostało kilka lat temu skutecznie podważone przez amerykańskich ekonomistów z uniwersytetu w Kalifornii – Harolda Cole’a i Lee Ohaniana. Precyzyjnie wykazali oni, że polityka prezydenta Franklina Delano Roosevelta de facto o kilka lat przedłużyła okres gospodarczej zapaści.
Podczas gdy większość Amerykanów z trudem wiąże koniec z końcem, my, superbogaci, korzystamy z wielkich ulg podatkowych. (...) Płacę niższe podatki niż moja sprzątaczka.