- W dodatku mogłabym nazwać zasrańca Nabuchodonozor.
– Mowa o psie czy dziecku?
Ściągnęła brwi, mrużąc oczy.
– Po tobie można się spodziewać wszystkiego – zastrzegł.
- W dodatku mogłabym nazwać zasrańca Nabuchodonozor.
– Mowa o psie czy dziecku?
Ściągnęła brwi, mrużąc oczy.
– Po tobie można się spodziewać wszystkiego – zastrzegł.
Nie znalazłam się w sytuacji, w której mogłabym mieć rzeczywiście wyrzuty sumienia.