Pierwszych żołnierzy GROM-u wybierałem osobiście to była też grupa pasjonatów, sięgaliśmy do ludzi z wojska, z policji, z wywiadu. Tych którzy się najbardziej do tej służby nadawali.
Najpierw zabijali działaczy PPR, z czasem cała ich działalność ograniczyła się do rabowania.
Czego krzyczysz... co noga? A tamtemu głowę urwało i nie krzyczy, a ty o takie głupstwo.
Pod bagnetami, rewolwerami i szablami nie otworzę.