- Pada na ciebie cień, młody człowieku - oznajmiła.
Spojrzałem w dół i zobaczyłem, że miała całkowitą rację. Stałem w cieniu Carolina Spin. Ona zresztą też.
- Nie tu, głupku. Na twoją przyszłość. Poczujesz głód.
Już czułem głód, i to silny, ale kanapka z baru Łapy Lizać miała go wkrótce zaspokoić.
