Łzy nie potrafiły skruszyć tej twardości w jego charakterze, podobnie jak letnia ulewa nie może zmienić wyglądu skały. Taką twardość można było dobrze wykorzystać - wiedziała o tym, poznała tę prawdę jako kobieta samotnie wychowująca dziecko w mieście, które nie troszczyło się o samotne matki ani o ich dzieci. (...) Był twardy, ale nadal wykorzystywał tę twardość w niewłaściwy sposób.
