Jakkolwiek na to patrzeć, były to w większości prowizoryczne i funkcjonalne rupiecie, lecz zrobiłem, co mogłem, kolekcjonując owe rupiecie i tworząc połączenia między sobą a rzeczywistością.
Nauczyłem się patrzeć na politykę okiem przyrodnika, a w przyrodzie są różne okazy.