Strona numer 5
Może niedługo umrę, ale pamiętaj że Cię kochałem zmysłowo choć bezinteresownie.
we mnie jest płomień który myśli
i wiatr na pożar i na żagle
Rozpuszczam włosy i grzeszę w myślach w ukryciu nocy w snach.
Płynie się zawsze do źródeł, pod prąd. Z prądem płyną śmieci.
magia i gnoza
kwitnie jak nigdy
sztuczne raje
sztuczne piekła
sprzedawane są na rogu ulicy