Niestety, widać to i z ksiąg, i z gadek,
Że zawsze miłość, jeśli jest prawdziwa,
Drogę ma trudną...
Wszystkich przedsięwzięć człowieka na ziemi
Nigdy w swej całej nie iszczą się pełni.
Im większe dzieło, tym klęsk, zawad więcej.
Przyjaźń, której nie kleiła mądrość, łatwo zrywa błazeństwo.
Powiadają, że wszyscy kochankowie przysięgają więcej, niż mogą wykonać, a trzymają w odwodzie siły, których nie używają nigdy; ślubują więcej niż dziesięć, a wykonywają mniej niż dziesiątą część jednego. Kto jak lew ryczy, a działa, jak zając, czy nie jest potworą?
Można chcieć użyć czasami trucizny,
A trucicielem gardzić, jak ja tobą.
Tłuszcza, na której nie można polegać.
Albowiem miłość jej leży w sakiewkach.
Kto je opróżnia - budzi w niej nienawiść.
(...) odwieczne jest prawo,
Że miłość zębów fortuny jest strawą.
Starcze niedołęstwo mądremu odbiera mądrość, z błazna robi natomiast jeszcze lepszego błazna.
Żywot każdemu drogi, lecz nad żywot
Szlachetnej duszy honor stokroć droższy.
Gdy godniejszego trapi boleść sroga
Jakże swą własną boleść mieć za wroga?
Ów, kto sam cierpi, cierpi najdotkliwiej,
Nie mając znikąd pociechy godziwej.
Lecz umysł wiele cierpienia znieść może,
Gdy go ból równy, choć cudzy, wspomoże.
Jakże mi łatwo uporać się z bólem,
Gdy to, co gnębi mnie, wstrząsa też królem.
Miej więcej, niż okazałeś,
Mów mniej, niźli zrozumiałeś,
Mniej pożyczaj, niż zyskałeś,
Nie chodź, gdy konia dostałeś,
Więcej wiedz, niż wysłuchałeś,
Stawiaj mniej, niźli wygrałeś,
Nie myśl o kurwach i winie,
Lecz siedź w domu przy kominie.
Zyskasz na tym, wierzę święcie,
Sto od sta mniej sto, w procencie.
Czternaście mych zębów stawiam, choć w prawdzie mam ich tylko cztery.
Tak to na wędkę fałszu, złowisz karpia prawdy.
MERKUCJO
Kochany Romeo,
Musisz potańczyć także.
ROMEO
Nie, doprawdy.
Wy macie lekkie trzewiki, to tańczcie
Mnie ołów serce tłoczy, ledwie mogę
Ruszyć się z miejsca.
MERKUCJO
Zakochany jesteś;
Pożycz strzelistych od Kupida skrzydeł
I wznieś się nimi nad poziomą sferę.
ROMEO
Nie mnie, tkniętemu srodze jego strzałą,
Strzeliście wzbijać się na jego skrzydłach;
Nie mnie się wznosić nad poziom, co nosząc
Brzemię miłości, na poziom upadam.
MERKUCJO
A gdybyś upadł z nią, nią byś obrzemił³².
Tak delikatną rzecz przygniótłbyś srodze.
ROMEO
Nazywasz miłość rzeczą delikatną?
Zbyt, owszem, twarda, szorstka i koląca.
Wiedz, za pocałunek kobieta chętniej przebiegnie sto mil niż krok, spinana ostrogą...
(...) Pozór
Niewieści macie, ale wasze brody
Nie pozwalają mi w tę płeć uwierzyć.
"Starość jest śmiercią" - przysłowie powiada,
Powolna, ciężka i jak ołów blada.
Czym dlań Hekuba, czym on dla Hekuby (by miał aż płakać z jej powodu)?