Wniebowzięcie jest windą, która unosi się dzięki ciężarowi martwego Chrystusa.
Tylko idioci mówią prawdę. Ja jestem inteligentny, więc nie mówię prawdy.
Różnica między prawdziwymi a zafałszowanymi wspomnieniami jest taka, jak w przypadku biżuterii: to fałszywe klejnoty wyglądają na prawdziwe, bardziej błyszczą.
Piękno jest tylko sumą świadomości naszych zboczeń.
Nie obawiaj się doskonałości. Nigdy jej nie osiągniesz!
Sztuka nie jest podobna do futbolu: większość goli strzela się z najgorszych pozycji.
Jeśli jesteś przeciętny, nawet jeżeli usiłujesz malować bardzo, ale to bardzo źle, twoja przeciętność zostanie dostrzeżona.
Jedyną rzeczą, jakiej świat nigdy nie ma dość, jest przesada.
Gdy maluję – szemrze ocean. Inni malarze pluskają się w wodzie fryzjerskiej.
W wieku sześciu lat chciałem zostać kucharką. Kiedy miałem siedem – Napoleonem. Odtąd moja ambicja nie przestawała rosnąć, podobnie jak moja mania wielkości. Gdy miałem lat piętnaście, chciałem być Dalím i zostałem nim.
Mogę udowodnić, że zdolny jestem w tej chwili bez mrugnięcia przyjąć pięćdziesiąt tysięcy dolarów.
Moje emocje mają doskonałą formę continnum czteropośladkowego, są delikatne niczym sama materia wszechświata.
Każdego ranka kiedy się budzę, doświadczam niespotykanego zachwytu – zachwytu bycia Salvadorem Dalí – i zadaję sobie pytanie: „jakiej wspaniałej rzeczy dokona dziś Salvador Dalí?”.
Już od najmłodszych lat mój spaczony charakter mówi mi, że jestem inny niż ogół śmiertelników. Tu również odnoszę sukcesy.
Cały mój rozwój duchowy można zrozumieć, porównując sublimacje wszystkich tendencji libidalnych we wniebowstąpieniu Dziewicy, ucieleśnionej przez Galę, która jest Nietzscheańską apoteozą woli najwyższej mocy kobiecej: jest to nadkobieta pchana gwałtownością własnych antyprotonów.
Niebo jest dokładnie pośrodku piersi człowieka, który ma Wiarę.