Przecież ja pamiętam faceta, który dwa tygodnie leżał na dnie Wisły. Jak on pięknie wyglądał! Wojciech Mann przy nim to mister anoreksji.
[O pośladkach] Ważne, żeby były energetyczne i wysokonapięciowe. Żeby po naciśnięciu wracały do swojej formy. Ale nie po 15 minutach. Napotkałem ostatnio całkiem nowe pośladki i pozostaję pod ich wielkim wrażeniem.
Dziennik wycinanka o dumnej nazwie Rzeczpospolita zaprasza na Wielki Bal Na Gruzach III RP. Wybuchowy mix przebojów zagra DJ Trotyl.
Z robieniem telewizji jest jak z robieniem kupy. Człowiek się tyle namęczy, że potem nie chce tego oglądać.
Zawsze chciałem, żeby kobieta była dla mnie zagadką. A w momencie, kiedy znacząco patrzy na swój serdeczny palec, to zagadką nie jest.
Już wkrótce ślub Oli [Kwaśniewskiej], wątroba na samą myśl boli.
Jesteś twardy jak chleb z „Biedronki”.
Niedługo twoje zdjęcia pojawią się w encyklopedii zdrowia w dziale paraliż i drgawki.
Jak na zwłoki ruszasz się znakomicie.
Witam państwa w jedynym programie, gdzie goście są prawie tak ważni jak prowadzący.
Polska jest jak dziecko z zespołem Downa. Należy kochać, nie należy porzucać, ale nie należy mieć nadziei, że wyzdrowieje.
Moja żona to się jeszcze nie urodziła. A jej matka jest w podstawówce.
Wymiana protez osobowości w pokoju obok.
Wiesz, co by było, gdyby te ściany miały uszy? Popełniłyby samobójstwo.
Masz tylko jedną wadę: brak Ci zalet.
Jedyne co mnie tu trzyma, to grawitacja.
Dla mnie jesteś trochę jak Rudolf Valentino, nie wiem, czy pamiętasz takiego bohatera kina. Znakomity kierunek dla ciebie: on był bohaterem kina niemego.
Dawid, poczekaj: Lennon nie żyje, Harrison nie żyje, wyślemy twoją piosenkę McCartneyowi, będzie trzeci.
Zmiany, zmiany, zmiany. Tydzień bez informacji o Krzysztofie Ibiszu to tydzień zmarnowany. Tym razem na ustach wszystkich interesujących się mediami były usta Krzysztofa. Większe, pełniejsze, nabrzmiałe. Oscylujące kształtem pomiędzy późną Edytą Górniak a środkowym Louisem Armstrongiem. Co ciekawe, premiera nowych, wielkich ust prezentera Polsatu miała miejsce w programie "Dzień Dobry TVN". Podobno Polsat miał za małe studio.