Dlaczegoż los tak różny mieli ci malarze?
Piotr malował podobne, Jan piękniejsze twarze.
Mimo tak wielkie płci naszej zalety
My rządzim światem, a nami kobiety.
Książka – nierozdzielny towarzysz, przyjaciel bez interesu, domownik bez naprzykrzania.
Wszystko to odmienne,
Łaska pańska, gust kobiet, pogody jesienne.
Miej ty sobie pałace, ja mój domek ciasny.
Prawda, nie jest wspaniały: szczupły, ale własny.