Hanna Maria Raniszewska to pianistka, kompozytorka i wokalistka urodzona w Gdańsku. W 2019 wygrała organizowany przez Gazetę Wyborczą plebiscyt „Sanki” dla najciekawszych nowych twarzy w polskiej muzyce.
Oczywiście pianista jest samotny w swoim rzemiośle. Fortepian, przez to jak jest skonstruowany, pozwala w zasadzie odtworzyć na jednym instrumencie wiele melodii i głosów na raz. Jest samowystarczalny. W przeciwieństwie do skrzypiec czy wiolonczeli, które potrzebują siebie nawzajem, żeby móc stworzyć harmonię. Samotność warunkowana jest przez instrument i to też jest ciekawe, dlaczego na dany instrument trafiamy i jak on kieruje potem naszym życiem.
Samotność jako cecha ludzka. Każdy ją odczuwa na swój sposób. Artyści być może bardziej, bo ich pracą jest poniekąd "odczuwanie". Ale samotność, to też jest wolność. Nieograniczona swoboda.
Umiejętność bycia samemu jest bardzo potrzebna w najtrudniejszych momentach naszego życia – w ciężkiej chorobie czy utracie kogoś bliskiego. W wielu momentach jesteśmy i będziemy sami i nie powinniśmy traktować tego jako coś negatywnego tylko coś co jest naturalnym porządkiem świata.