Gdyby miłość była pokarmem, umarłbym z głodu na ochłapach, które od ciebie dostawałem.
Strona numer 61
Gdyby miłość była pokarmem, umarłbym z głodu na ochłapach, które od ciebie dostawałem.
Nigdy nie czułem się tak...lekko - powiedział miękko, uśmiechnął się, zamknął oczy i umarł.
Często jest tak, że co cenne i stracone, po odnalezieniu jest inne, niż gdy je zostawiłaś.
Dobre, czyste zabójstwo jest bardzo relaksujące. Krwawe są gorsze, bo potem trzeba posprzątać...
Jeśli jest jakieś życie po tym - zaczął Will. - Pozwól mi się w nim odnaleźć, Jamesie Cairstairs.
Serca są kruche. I nawet kiedy człowiek zdrowieje, już nigdy nie jest taki jak wcześniej.