W kontekście katastrofy smoleńskiej, w przemówieniu na rozpoczęcie szczytu nuklearnego w Waszyngtonie, 13 kwietnia 2010 r.
Mówiłem im, jakim niezwykłym krajem jest Polska. W niektórych dziedzinach i w jakimś sensie jestem częścią Polski, bo pochodzę z Chicago. Mieszkałem w Chicago, a tam w pewnym sensie każdy musi się stać Polakiem – chyba że coś z nim jest nie tak.